Nowe, poszerzone wydanie kultowej już książki, wzbogacone o nowe zdjęcia i dodatkowe teksty.
Relacja badaczki samotnie podążającej ścieżkami natury. To pogranicze fizyki Newtona i poetyki, to matematyka i filozofia, a przede wszystkim szczera czułość dla żyjących zielonych istot.
Czym są ekspresje roślinnego życia?
Jak je wyrazić w granicach języka?
Jak poruszają się pędy mięty i dyni?
Czy wpływa na nie Księżyc?
Co robi wiatr koronom drzew?
W jaki sposób goją się rany i co sprawia, że rośliny się deformują?
Skąd w nich ten pęd do przeżycia w każdych warunkach?
Czy bywa im za gorąco?
Kiedy i jak umierają? I czy wymierają?
Kim są naukowcy i czy to dobrze, że są przezroczyści?
W ludzkim rozumieniu rośliny są tłem. Ozdobą lub pokarmem. Nie myśli się o nich jak o bogatym świecie niezależnych istot, które odznaczają się niezwykłą wrażliwością, zdolnością do przekształcania własnych ciał i które istniały na długo przed tym, zanim pojawił się na ziemi jakikolwiek ssak.
Patyki, badyle to spotkanie człowieka z wnętrzem ciał roślin, z ich językiem widocznym w budowie liści, łodygach i korzeniach. Takiej opowieści jeszcze nie było.
+++
Powrót po latach do Patyków, badyli (poszerzonych tutaj o nowe teksty) to dla mnie przypomnienie o kilku sprawach: wszystko wokół nas (i my sami) tańczy zanurzone w świecie; nasze życia, toczące się obok innych bytów, są konsekwencją wielu pięknych i – jakże często! – strasznych przypadków; świat istnieje w różnych prędkościach i czułościach (nie zapominać o tym!); warto zadawać niewygodne pytania, kwestionować, uparcie patrzeć (nie odwracać wzroku) i pamiętać o dotykaniu pokrzyw. Pisanie Zajączkowskiej sprowadza mnie – bardzo dosłownie – na ziemię, ku glebie, ale też prowokuje, żeby podnieść wzrok i zamieszkać myślą w kosmosie. To szalenie orzeźwiające, inspirujące i, wierzę głęboko, potrzebne nam, ludziom żyjącym w Wielkim Przyspieszeniu, doświadczenie.
Małgorzata Lebda
Nowe wydanie książki tak bardzo obrosło w nową treść, że właściwie powinno dostać nowy tytuł: Patyki, badyle, gałęzie. Bo jest to rzecz o relacjach, wymianie, zależnościach – o pajęczynie powiązań, w której człowiek tkwi po uszy. W szkole omijaliśmy opisy przyrody, dlatego teraz potrzebujemy książek takich jak ta, żeby się w tym wszystkim połapać. Pisanie Zajączkowskiej kipi od wiedzy i emocji – to rozciągnięty w czasie i przestrzeni wykład z anatomii roślin, który zostaje z czytelnikiem na zawsze.
Adam Robiński
O AUTORCE:
Urszula Zajączkowska (ur. 1978) – poetka, botaniczka, artystka wizualna i muzyk, adiunkt w Samodzielnym Zakładzie Botaniki Leśnej SGGW w Warszawie. Studiuje wzrost, anatomię, ruchy roślin i ich śmierć. Bada ich aerodynamikę oraz biomechanikę.
Jej film, Metamorphosis of Plants, zainspirowany dziełem J.W Goethego, został nagrodzony podczas SCINEMA International Science Film Festival w kategorii Najlepszy film eksperymentalny / Animacja oraz na Festiwalu Światła w Miami. Wraz z grupą artystów stworzyła projekt artystyczny Cambium Killers, który jest wyrazem sprzeciwu wobec punktowego systemu oceny w nauce.
Debiutancki tom poetycki Atomy (2014) był nominowany do Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius. W 2017 roku ukazał się tom minimum, również nominowany do Silesiusa oraz do nagrody im. K.I. Gałczyńskiego, nagrodzony Nagrodą Kościelskich.
W 2019 roku ukazały się Patyki, badyle, nominowane do Paszportów Polityki oraz do Nagrody Witolda Gombrowicza, a nagrodzone Złotą Różą przez Instytut Książki, magazyn Nowe Książki i Festiwal Nauki oraz Nagrodą Literacką Gdynia 2020 w kategorii esej.
Założyła popularnonaukową stronę internetową botanik.pl. Felietonistka magazynu o kulturze „dwutygodnik.com”, stale współpracuje z kwartalnikiem „Przekrój”. Mieszka w Wołominie.








